Start arrow Alpy arrow Dom
Dom PDF Drukuj E-mail

Dom

 

Dom (4545 mnpm)


wierzchołek DomNazwa brzmi w naszym języku przytulnie, ale góra nie zaprasza w swoje progi zbyt serdecznie bo wymaga sporego wysiłku od zdobywców to raz, a dwa nie oznacza miłego domostwa tylko katedrę. Poza tym można jej przypisać dwa „naj” - jest nawyższą górą w Szwajcarii leżącą wyłącznie na terytorium tego kraju (najwyższy w Szwajcarii Dufourspitze leży na granicy z Włochami) oraz wymaga najdłuższego w Alpach podejścia od miejsca gdzie można dojechać samochodem, kolejką tramwajem etc. Miejscem startu jest wioska Randa w dolinie Mattertal (to ta sama dolina na której końcu u stóp Matterhornu leży znane wszystkim Zermatt) skąd na własnych nogach trzeba podejść na szczyt 3106 m deniwelacji. Są góry na które wchodząc można pokonać wiekszą różnicę wzniesień nie korzystając z kolejek i innych udogodnień cywilizacji ale w przypadku Dom po prostu nie ma innej możliwości wyjścia. Na szczęście po drodze zbudowano schronisko, które umożliwia rozłożenie przedsięwzięcia na dwa dni. Nie tylko z powodu wysokości wyjście na Dom jest przedsięwzięciem poważnym. Choć trudności techniczne drogi normalnej nie przedstawiają wiekszych problemów, pamiętać trzeba że pokonanie dwóch lodowców z dużymi jak na alpejską skalę szczelinami wymaga doświadczenia lodowcowego, znajomości technik asekuracji, ratownictwa i nawigacji. Zwykłe zachmurzenie może przysporzyć sporo kłopotów z odlalezieniem drogi a załamanie pogody jest zagrożeniem bardzo poważnym. Po prostu jest to wycieczka dla doświadczonych i już zaaklimatyzowanych osób a dobra pogoda jest warunkiem niezbędnym żeby podjąć próbę wejścia na szczyt.

Najpierw trzeba dojść do schroniska, w którym dobry zwyczaj nakazuje zrobić uprzednio telefoniczną rezerwację. Domhutte leży na skraju lodowca Festigletscher na wysokości 2940 mnpm i można go osiągnąć po ok 5 – 6 godzinach podejścia. Scieżka z Randy wije sie w stromym lesiem i oferuje malownicze widoki na dolinę i jej otoczenie, zwłaszcza na Weisshorn, który znajdujesie dokładnie naprzeciw. W połowie drogi mjamy Europa hutte gdzie można napić sie kawy lub innego napoju dla regenaracji sił. Powyżej ścieżka robi sie stroma i prowadzi przez skalny próg. Gdzieniegdzie na stromych i eksponowanych fragmentach dla ułatwienia zamontowano nieco metalowych udogodnień. Nad progiem usadowiło sie schronisko – nieduży, półokrągły, świetnie wtopiony w otaczające skały budynek. Choć wygląda niepozornie może pomieścić 75 osób. Szwajcarskie schroniska jak zwykle zadziwiają organizacją i sposobem wykorzystania każdego metra powierchni, choć trzeba przyznać iż nie zachwycają komfortem ale od tego Szwajcarzy mają hotele. Tuż powyżej schroniska zaczyna się morena boczna lodowca Festigletscher nad którym góruje Dom. Moreną wiedzie podejście na lodowiec ale ten odcinek pokonujemy dopiero następnego dnia. Warto jednak przyjrzeć się którędy prowadzi ścieżka aby nazajutrz w ciemnościach łatwiej odnaleźć drogę. Teraz po długim podejściu można odpocząć, nacieszyć się widokami, napić piwa i nawet zdrzemnąć przed kolacją.

w drodze na szczyt DomPobudka jak zwykle w srodku nocy nie nastraja optymistycznie ale łyk kawy i nieco dżemu z sucharem pozwalają usunąć resztki senności i można żwawo ruszyć w górę.


Droga prowadzi


....
Pełna treść tego i pozostałych artykułów zarezerwowana jest dla zalogowanych Użytkowników serwisu Alpio.pl

Zaloguj się

lub

Zarejestruj - to nic nie kosztuje, uzyskasz dostęp do pełnej treści serwisu i najnowszych wiadomości.

 

...

I wreszcie Randa gdzie kończy sie przygoda i można wracać do domu.:)

 


 
 
« wstecz   dalej »